Nazywam się Adrian Paweł Zagórski. Jestem adwokatem wpisanym na listę Izby Adwokackiej w Warszawie pod numerem WAW/ADW/10760 (wpis: 22 czerwca 2023 r.). Prowadzę sprawy karne, rodzinne, spadkowe i cywilne — z siedzibą w Warszawie, ale reprezentuję klientów w sądach na terenie całej Polski. Zanim zostałem adwokatem, kilka lat pracowałem w administracji publicznej i dużej instytucji państwowej, co dziś przekłada się na to, że rozumiem urzędową stronę spraw moich klientów równie dobrze, co samą procedurę sądową.
Jak trafiłem do zawodu adwokata?
Zanim zacząłem aplikację adwokacką, pracowałem w Urzędzie Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy — w wydziale prawnym, wydziale zasobów lokalowych oraz wydziale działalności gospodarczej i zezwoleń — a także w biurze prawnym Poczty Polskiej. To doświadczenie po drugiej stronie biurka, w administracji, uczy czegoś, czego nie da się wyczytać z kodeksu: jak faktycznie działają urzędy i instytucje, z którymi klient musi się zmierzyć.
Aplikację adwokacką odbyłem w Warszawie pod patronatem adw. Krzysztofa Wąsowskiego. W tym czasie pracowałem także u adw./r.pr. Krzysztofa Załuskiego w Kancelarii Załuski i Wspólnicy, a dodatkowo — z własnej inicjatywy — współpracowałem z adwokatami w Warszawie, Krakowie i Katowicach, żeby zobaczyć, jak różni prawnicy podchodzą do tych samych problemów. Im więcej stylów pracy poznałem, tym łatwiej było mi wypracować własny.
Dlaczego akurat prawo karne?
Studia prawnicze skończyłem na Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, pracę magisterską pisząc na temat skazania bez rozprawy w polskim Kodeksie postępowania karnego — czyli dokładnie tego mechanizmu, z którym większość moich dzisiejszych klientów w sprawach karnych ma pierwszy kontakt.
Zainteresowanie prawem karnym zaczęło się dużo wcześniej i dużo mniej formalnie — od „Morderstwa w Orient Expressie” z Albertem Finneyem w roli Herkulesa Poirot, które obejrzałem jako nastolatek. Do dziś lubię historie kryminalne, w których zakończenie nie jest oczywiste od pierwszej sceny — Poirot, Sherlock Holmes, dobre thrillery. To ta sama satysfakcja, co w prawdziwej sprawie: trzeba poskładać fakty, zanim zobaczy się całość.
Jakimi sprawami się zajmowałem?
Prowadziłem sprawy karne i rodzinne, które budziły spore zainteresowanie medialne — dotyczące m.in. zarzutów zabójstwa, zorganizowanych grup przestępczych, gróźb karalnych, spraw o podłożu politycznym, a także rozwodów osób publicznych. Ze względu na tajemnicę adwokacką nie podaję tu żadnych szczegółów ani nazwisk — ale to właśnie doświadczenie w sprawach, gdzie presja i uwaga otoczenia są największe, ukształtowało sposób, w jaki dziś podchodzę do każdej sprawy: spokojnie i bez rozgłosu, niezależnie od tego, czy ktoś na nas patrzy, czy nie.
Poza sprawami objętymi tajemnicą, mogę opowiedzieć o kilku sytuacjach w sposób, który nie narusza niczyjej prywatności:
- Obrona w sprawie o wykroczenie osoby publicznej (influencera) — reprezentacja przed sądem w sprawie medialnie komentowanej, prowadzona z zachowaniem dyskrecji wobec klienta.
- Sprawa o oszustwo — obrona na etapie postępowania przygotowawczego i sądowego.
- Spór pracowniczy z dużym pracodawcą (LOT S.A.) — reprezentacja pracownika w złożonym postępowaniu z zakresu prawa pracy, obejmującym m.in. przesłuchania świadków strony przeciwnej.
- Sprawa spadkowo-lokatorska z udziałem m.st. Warszawy — ustalenie praw do lokalu po zmarłym najemcy w postępowaniu z udziałem miasta jako strony.
Jak wygląda współpraca ze mną?
Nie proponuję strategii, zanim nie poznam sytuacji klienta — nie prowadzę spraw „z automatu”. Pierwsza rozmowa służy temu, żebym zrozumiał, co się naprawdę wydarzyło i czego klient potrzebuje, zanim zacznę mówić o przepisach. Dalej trzymam się prostej zasady: informuję na bieżąco, tłumaczę bez prawniczego żargonu i mówię wprost, kiedy sprawa wygląda trudno — zamiast obiecywać więcej, niż da się zrobić.
Co mówią klienci?
Klienci, którzy zostawili opinie w mojej wizytówce Google, najczęściej wracają do dwóch rzeczy: jasnego tłumaczenia prawa bez zbędnego żargonu oraz spokojnego, konkretnego podejścia na sali sądowej — także w sytuacjach, które same w sobie są stresujące, jak przesłuchania świadków. Zobacz pełne, zweryfikowane opinie w sekcji poniżej.
Dane formalne
| Imię i nazwisko | Adrian Paweł Zagórski |
|---|---|
| Numer wpisu na listę adwokatów | WAW/ADW/10760 |
| Izba | Izba Adwokacka w Warszawie |
| Data wpisu | 22 czerwca 2023 r. |
| Status | Wykonujący zawód |
| Wykształcenie | Wydział Prawa i Administracji, Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego |
| Praktyka | Prawo karne, rodzinne i spadkowe |
